Karpacz - Dwa typki.

Któregoś razu prowadziłem grupę młodzieży gimnazjalnej z Warszawy. Ośrodek wczasowy mieścił się w Karpaczu Górnym - szukając go wpisaliśmy w internecie
Karpacz noclegi, a później
kwatery Karpacz. Pierwszy dzień to miała był wycieczka pół dniowa po Karpaczu, a potem ja miałem swoje prywatne sprawy do załatwienia. Dlatego pierwszy dzień połówka, a potem dwie dniówki w Karkonoszach. Rano po śniadaniu dotarła do mnie informacja, że dwóch pełnoletnich uczniów całą noc spędziło na dole Karpacza w jakimś hotelu. Przy Kolorowej mieli się z nami spotkać, a potem uczestniczyć w wycieczce. Po rozmowie z nauczycielką wcale im humor się nie zmienił, bo byli po prostu jeszcze pijani. Sytuacja pogarszała się, bo wstąpili do sklepu i kupili po kolejnym piwku, a potem idąc w miejscu publicznym popijali. To był bardzo zły wpływ na grupę, bo pozostali mieli o 2-4 lat mniej i nie mogli oficjalnie robić tego co koledzy. Po godzinie grupa była pijana, a nauczycielka wpadała w histerię.
Karpacz kojarzył się grupie pewnie tylko z imprezką. To że te dwa typki wzięły sobie dziewuchy na hotel wiedziała już cała grupa. Wieczorem o dwa dni wcześniej warszawiacy opuścili Karpacz i wrócili do domów.
Podobne publikacje: