Rewal - Mój Rewal

Szeroka, piaszczysta plaża, błękitna, czysta woda, kontakt z przyrodą, wiele atrakcji i przemili ludzie - tak zapamiętałam Rewal. Wakacje w Rewalu planowałam od dawna, pojechać udało mi się w tym roku. Pierwsze, co mnie zainteresowało, to rezerwat żubrów w Narodowym Parku Wolińskim. Przyroda przepiękna, a do tego możliwość zobaczenia niezwykłych zwierząt, byłam zachwycona. Spędziłam tam cały dzień i żałowałam, że nie pojechałam, przed wyjazdem, po raz drugi. Udało mi się również dotrzeć do gospodarstwa agroturystycznego o przewrotnej nazwie Koński kierat. Z pomocą instruktora poznawałam podstawy jeździectwa, okazało się, że konie to zwierzęta niezwykle inteligentne i cierpliwe. Przyjazd do Rewala skłonił mnie również do skorzystania z usług gabinetu odnowy biologicznej, prawdę mówiąc nie spodziewałam się cudów, ale wyszłam stamtąd odprężona, z uczuciem dobrze wydanych pieniędzy i korzystnie spędzonego czasu. Tylko pogoda zawiodła, słońce pokazało się przez dzień czy dwa, prawie cały czas było chłodno, padał nawet deszcz. Wbrew moim oczekiwaniom, nie popsuło mi to wypoczynku.
Rewal jest taki piękny i interesujący, nie tylko z powodu możliwości plażowania. Zwiedzałam okoliczne zabytki: Stare Miasto w Trzebiatowie i Katedrę Św. Jana Chrzciciela w Kamieniu Pomorskim. Codziennie jadłam ryby, które nigdzie nie smakują tak, jak nad samym morzem. Poznawałam ludzi - miejscowych i turystów, rozmawiałam z rybakami o połowach i o łowionych przez nich gatunkach ryb. Z żalem wracałam do domu, ale wiem, że wspaniale będzie wracać do Rewala.
Podobne publikacje: